Dawałam tu stare posty :)

Dałam tu stare posty z dawnego bloga floriana.blog.onet.pl,który już nie istnieje z powodu likwidacji serwisu blog.pl oraz blog.onet.pl na którym był tamten blog.

Na wspomnienie mnie naszło,albowiem niedawna natrafiłam na stronkę z rysunkami pani Alicji Wawrzyńczak,która to będąc nastolatką prowadziła blogi między innymi quindici.blog.onet.pl czy też emma.blog.onet.pl i używała pseudonimu na FB „Alice Ross” ale szkoda,że już się nie loguje. Odszukałam ją na FB i znalazłam ją pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem-Alicja Wawrzyńczak i ona miała zamieszczać jakieś swoje rysunki ale niestety nie zamieściła nic póki co.

Z prawie nikim z dawnej ekipy nie mam kontaktu-ostatnimi czasy siedzę w domu i nadal kłócę się z moją rypaną matką. Te posty były pisane po procesie a na bloga miałam wrócić,jednak niestety-wtedy te 10 lat temu już nie zdążyłam nic napisać bo mi blogi się zablokowały z powodu braku logowań ale na szczęście udało mi sie uratować to co jest i jest jak jest.

Ten blog był też swego czasu na portalu blogspot.com o tytule flori-anna.blogspot.com ale tam nie pasował mi login więc oto teraz efekty tego co przenoszę.

Pierwszy post od dawna

Witam serdecznie stałych czytelników moich blogów. Oto ja-Wasza SocjoTechnika. Jestem autorką wielu blogów,które piszę w różnym odstępie czasowym i jestem dumną posiadaczką około kilku dziesięciu blogów. Tym blogiem pragnę oddać hołd swojej twórczości a co za tym idzie pragnę poinformować,że postaram się pisać w miarę regularnie.

Gdybym mogła coś od siebie dodać-wówczas to z chęcią bym opisywała swoją życiową historię. Jednak moje życie nie należy do najłatwiejszych.

I can not resist Your call…

Nie mam już brata-to jest na 100% pewne.
Zdanie drugiej strony trzeba uszanować.
Brat się ze mną już nigdy nie pogodzi a jeszcze na mnie nawrzeszczy.
A tymczasem muszę przywrócić swoim blogom dawny blask.
Nie poddaję się co do rozpoczęcia swojego nowego życie i mam nadzieję,że kiedyś uda mi się opuścić to brzydkie Nadodrze…
1 kwietnia w tym roku minęło równe 10 lat odkąd to po raz pierwszy na poważne weszłam do półświatka,popadając w konflikt z prawem.
Dziś równe 3 lata temu była ta rozprawa,przed którą orzeczono 13 marca 2015 roku,że mam iść do ZK…
Mam dość tych wezwań,chcę żyć normalnie jak człowiek.
Czy mi się to uda???
Nie wie tego nikt.

Jakoś minął…

…ten tragiczny dla mnie dzień-9 kwietnia w tym roku spokojnie.
A 13-tego w piątek otrzymałam takie oto piękne pismo z Kalisha,w którym to poinformowano mnie,że nie ma dla mnie resocjalizacji i tyle.
Nie można się nawet od tego pisma odwołać.
Z moimi znajomymi zastanawiałam się i co dalej ze mną będzie…
Postanowiłam i od tej decyzji nie ma już odwrotu.
Postanowiłam,że zostanę na tym brzydkim Nadodrzu.
Znam osoby,które to wyjechały z kraju i całkiem dobrze sobie radzą.
Znam osoby i takie,którym na obczyźnie się nie powiodło…
A mi???
Zobaczę co mi się uda z tą decyzją,od której nie ma już odwrotu.

A tymczasem czekają mnie wszystkie te dobre chwile na Nadodrzu.
Chwile,których nie znam jeszcze i to,co tam przeżyłam.
Nie wyjechałam ani do Brzegu ani do Kalisza bo tam mnie nie chciano.
Zamknięto przedemną wrota do kariery.
Ale nikt mnie ze swojego nie wygna!!!
Zakładam własną firmę i będę na swoim!!!

Śnieg u nas spadł i zimno jak cholera!!!

Wiecie co-u nas w ten piątek spadł śnieg i jest zimno jak cholera!!!
Pytałam się kilku innych moich znajomych,którzy są z różnych stron Polski i oni również potwierdzili,że i u nich też leżał lub jeszcze leży śnieg!!!
Całą zimę śniegu nie było-były ale mrozy w lutym czy ślizgota ale śniegu nie było ni widu ni słychu ale meteorolodzy ostrzegali,że zima ma nas zaatakować więc nie było to całkiem z nienacka no i…tak się też stało!!!
Jak czujecie się w tą pogodę???

Coraz poważniej myślę o…

…studiowaniu psychologii.
Ale nie tej klinicznej chyba,że nie mięli by innej specjalności ale chciałabym móc dawać nadzieję tam,gdzie ludzie już ją dawno potracili.
Chcę dawać nadzieję tym,którzy już dawno nie wierzą w siebie i chcę aby uwierzyli w siebie.
Wiem,że może i wielu ludzi zdołowałam swoim zachowaniem czy swoją szczerością ale człowiek powinien też umieć spojrzeć obiektywnie i subiektywnie na ocenę innych i zobaczyć ile w tym tkwi prawdy a na ile to tylko ocena danego człowieka,który nie jest z nami przecież 24 godziny na dobę i nie będzie za nas przeżywał naszego życia.
Myślę o tym by zostać psychologiem ale jak na razie to nic mi nie wyszło ze studiów i czekam na odpowiedź w sprawie studiów z Kalisha.
Studiowałam już 10 lat temu politologię tak jak pisałam no i…wcale mądrzejsza nie wyszłam z tych studiów a życie pokazuje nam różne odcienie i przekazuje nam różne wartości…

Osobowość schizoidalna

Prawie każdy z nas potrzebuje miłości.
Aby nie ja.
Mam stwierdzoną aleksytymię oraz autyzm oraz jestem zdiagnozowana jako osobowośc schizoidalna,która jest bardzo oporna na miłość.
„Pięknie dziś wyglądasz.Jesteś bardzo piękną kobietą.”-gdyby mi ktoś takie komplementy prawił to byłabym po prostu na nie obojętna jeśli mówiłby je mężczyzna.
Gdyby mówiła je kobieta to z uśmiechem bym jej podziękowała za ocenę ale…
Gdyby mi ktoś powiedział na ulicy,że jestem gruba i brzydka to…nie przejęłabym się tym,ponieważ ja znam swoją prawdziwą wartość a oceny osób postronnych nie są w stanie mnie zdołować.
Jeśli byłaby to krytyka konstruktywna np:”Wydaje mi się,że nie jesteś w dobrej kondycji fizycznej czy w dobrej formie.” to może i polemizowałabym z tym ale to prawda,że osobowością z taką jaką ja mam człowiek się już rodzi :)))
No i ciężka praca też ma tu dużo do siebie,bo gdybym nie pracowała sama nad sobą to cięzko byłoby mi już żyć samej ze sobą a co dopiero z innymi ludźmi :)))

Samo życie…

Kiedyś byłam szczupła.Ale niestety nie chuda i nigdy nie osiągnęłam rozmiaru 36 czy nawet 38.
Od 2000 do 2011 roku nosiłam rozmiary od 40 do 44 max.
Może to dlatego,że jestem bardzo wysoka a może i to dlatego,że zawsze miałam biodra bardzo szerokie-do tego stopnia,że dr Barbara Rogowska z Uniwersytetu Wrocławskiego mi powiedziała,że mam…biodra do rodzenia!!!
Tak bardzo płakałam z tego powodu bo ja dzieci nie nawidzę i nigdy nie chciałam ich mieć i do dziś mój tok myslenia się nie zmienił.
Moja matka wypomina mi,że kiedyś byłam ładna ale ch0y z nią bo jej zdanie nigdy dla mnie się liczyć nie będzie.
Ja tam lcoorva mać na wygląd nie patrzę bo najważniejsze jest wnętrze człowieka a nie jego wygląd a ja to bym chętnie dała popalić takiemu wzrkowcowi-jeśli ktoś kocha Cię Drogi Czytelniku za wygląd oraz to,że jesteś ładną osobą to tak naprawdę nie kocha Cię wcale bo nie wiadomo co z taką miłością będzie za 10 lat!!!
Samo życie.

Pozdrawiam Lenę z Konina :)))

Jakoś tak po tragedii smoleńskiej,w 2010 roku gdy to pracowałam jeszcze jako ankieter i miałam swoje dochody to przez allegro po ogłoszeniu,na którym sprzedawała materiały o Miley Cyrus zapoznałam dzięki temu ogłoszeniu-Lenę z Konina :)))
Jeszcze się nie spotkałyśmy nigdy osobiście ale znamy się już wiele lat :))) Bo od 2010 od kwietnia dokładnie.
Planujemy się spotkać w Kalishu jak będzie ciepło bo teraz to pogoda jest zdradliwa.
Kalish leży niedaleko Konina a Lea jest fanką Emily Osment więc czasem mówię na nią „Emily/Lily”:)))
Razem trzymamy się od 2010 i jest ok :)))
Jest też jeszcze razem z nami nasza koleżanka-Draga,która też jest z Konina i razem się świetnie dogadujemy :)))
Pozdrawiam Lenę i Dragę :)))

Mgła…

Dzisiaj jest chusteczkowa pogoda,ponieważ jest mgła.
Mgła jak mgła ale wyobrażam sobie jaką gehennę przechodzą piloci samolotów.
Pamiętam,że w dniu tragedii smoleńskiej też była taka pogoda jak dziś.
Ale dzień przed tragedią smoleńska nastaje 99 dzień roku a jet to inaczej 9 kwietnia…
2015.
Wtedy było rano.
Nastać miał nowy,lepszy dzień…
Dla mnie był to dzień sądny…
Co robić???
Jak żyć z tragedią???
Jak sobie z tym radzić???