Pewnie Waszym zdaniem,Drodzy Czytelnicy,uważacie,że samej sobie zaprzeczam,ponieważ parę postów wstecz jak pisałam o depresji to pisałam,że zakochałam się nieszczęśliwie i bez wzajemności.
Otóż tak-ja jeżeli kogoś kocham to inaczej niż myślicie.
Nie zależy mi na przytulankach czy zakładaniu rodziny ale na tym abym się miała z kim pokazac znajomym.Tak po prostu.
Nie szukam kogoś kto wsadziłby mi ale szukam kogoś kto zaakceptuje mnie i moje podejście do życia zamiast próbowac wmawiac mi swoje racje.
Taka już jestem a jeżeli komuś nie pasuję to nie i tyle.Tak samo jak ktoś mi nie pasuje to mu mówię wprost czemu mi nie pasuje i aby nie było nieporozumień między mną a takim kimś.
Jeżeli kogoś nie lubię to mu to mówię wprost.
Jestem bezpośrednia…