Gdy coś nie idzie po mojej myśli

Są takie chwile kiedy wiele rzeczy idzie nie po mojej myśli.Chocby nawet te skasowane obrazki tydzień temu kiedy to ktoś w kafejce usunął mi folder z obrazkami.
Mój horror na żywo opisuję także na corian.blog.onet.pl gdzie opisuję bardzo pechowy dzień.Tego pechowego dnia jedyną dobrą wiadomością to było to,że wykładowca,który uczy niemieckiego zaproponował mi(nie!nie randkę niestety!) aby mnie wcześniej przeegzaminowano z racji tego,że jestem na wyższym poziomie z języka niemieckiego niż na podstawowym,na którym jest reszta grupy.No i wcześniejszy egzamin pasowałby by mi tylko,że…nie znalzała się taka możliwośc,ponieważ dziekanat nie wyraził na to zgody aby mnie wcześniej przeegzaminowac.Szkoda.Abym się nie nudziła na zajęciach,wykładowca powiedział,że mogę nie chodzic na zajęcia a abym się tylko pojawiła na kolokwiach i egzaminach z niemieckiego.Mam się pojawic na zajęciach z niemieckiego za około miesiąc i wtedy napisac to co piszą wszyscy w grupie na sprawdzianach.
A szkoda,bo chciałam miec już z głowy niemiecki i miec zaliczony ale tak się niestety nie dało przedwcześnie i tak już wyszło…
Skoro dziekanat nie wyraził zgody na to bym była wcześniej przeegzaminowana to znak,że i nie wyraziłby zgody na to abym rok przeskoczyła i poszła na drugi rok po ówczesnym przeegzaminowaniu ze wszystkich przedmiotów.
Szkoda.Są takie chwile kiedy mam minę zbitego psa…Są takie chwile ale mijają.

Po tym jak dowiedziałam się,że nie mogę wcześniej przystąpic do egzaminu miałam taką minę…
Poszłam więc do Nadodrzańskiej budki z fast foodem i odreagowałam jedzeniem.
O kuchni Nadodrza piszę na
hay-lin.blog.onet.pl

Dodaj komentarz