Przyjaźń,której nie da się uratowac

W poście na tym blogu dotyczącym negatywnej grupy odniesienia,wspomniałam moją niegdysiejszą przyjaciółkę-Michalinę.
Wymieniłam tu jej wady.Napisałam do niej maila,że zamieściłam o niej posta na moim blogu.Podałam jej adres tego bloga,który teraz czytacie i napisałam jej,że wiem,że ona i tak tutaj nie zajrzy.Ale o dziwo-była tu na tym blogu i czytała tego posta o sobie!!!
Odpisała mi,że uśmiała się przy tym co ja piszę i jej zdaniem jestem śmiechu warta.Wyzywała mnie w swoim mailu od najgorszych.
Liczyłam na to,że będzie jak dawniej i byc może się ze mną pogodzi.Ale się pomyliłam.Ona stała się już taka jak Karina G.-jej najlepsza przyjaciółka.
Michalina napisała mi,że nigdy odemnie żadych pieniędzy nie wychciewała pozatym jeśli nawet coś chciała to chciała miec w końcu święty spokój i robiła wszystko bym zerwała z nią kontakt.Wytykała mi,że jej zazdroszę urody i intelektualizmu a także,że jestem brzydka.
Nazwała mnie „niedorobioną”,”wyśnioną DJ-ką,na którą się kreuję”i napisała mi,że ma mnie w części tylnej.
W takim razie ja ją też mam.Robiłam wszystko aby się z nią pogodzic.Daremnie.Robiłam wszystko aby było jak dawniej.Daremnie.Pisałam o niej na moich blogach.Już nie będę o niej pisac.Nie zobaczycie byc może już nigdy notki dotyczącej Michaliny W. Ona powiedziała,że jestem do niej za głupia.Proszę bardzo-ona do mnie jest jeszcze głupsza.Muszę zapomniec,że taka istnieja tak jak ona o mnie. To nie była przyjaźń.To było złudzenie.
Dobrze,że nie jestem bogata bo jakbym miała pieniądze to Michalina do dziś „przyjaźniłaby” się ze mną.
Napisała mi,że nic dziwnego,że nie mam przyjaciół skoro nie mam pieniędzy…
Napisała mi,że przez to nie nawidzę wielkich centrów handlowych(np.Galeria Dominikańska we Wrocławiu,pasaż Grunwaldzki)gdzie ciuchy kosztują powyżej 50 zł ponieważ sama jestem biedaczką i nie mam co tam szukac tylko mogę sobie popatrzec…
Wytykała mi,że na laleczki z Winxa sobie zbieram tygodniami a nigdy nie mam w gotówce.
Wytykała mi,że na bluzki muszę sobie uzbierac zanim mnie będzie na jakąś stac…
Jakbym ja gadała nie z byłą przyjaciółką a z jakąś dziewczynką,która szuka sobie sponsora!!!
Czy ona chce się przyjaźnic z człowiekiem czy z pieniędzmi tego kto je ma???

Dodaj komentarz