„Jestem taka słodka”

Strasznie nie nawidzę słodyczy!!!Denerwuje mnie to,że chłopcy mówią do dziewczyny,która im się podoba:”Jesteś taka słodka…”.
Od ryżu człowiek się nie porzyga.Od chleba też nie.Ale od słodyczy TAK!!!
Mi się właśnie rzygac chce jeżeli ktoś mi mówi,że jestem słodka albo jak przy mnie wymienia ten wyraz.Na przsykład niecały tydzień temu sprzedawczyni w sklepie z maskotkami jak mi przedstawiała maskotki,które mnie interesowały to powiedziała,że są słodkie…Bleee!!!Rzygac mi się zachciało!!!
Moja mamuśka nie chce mi dac na gazetki z Witch czy Winx tłumacząc się tym,że nie mam już pieniędzy na moje zachcianki a dziś kupiła mi napoleonka!!!Denerwują mnie ciastka z kremem i desery.Moja mamuśka kupuje mi desery i batoniki skoro ja tego nie cierpię!!!
Dziś oddałam jej wszystkie batoniki,które mi kiedyś nakupywała,ponieważ poniewierały się u mnie na stole a nie mam zamiaru ich zjeśc.
Kocham koloe ostry różowy,przez co niektórzy moga sobie pomyślec,że jestem słodka.Nie-jakbym kochała jasny różowy to wtedy bym była słodka a aż mi się rzygac chce od sweet rzeczy i ciastek i świata Lolitek!!! Jak słyszę wyraz,że coś jest słodkie to mi się rzygac chce.Tylko dziecko poleci na słodycze,na przykład jak dostaje paczkę od Mikołaja.A,że rodziców czy szkoły nie stac by każdemu dziecku z osobna kupic i-poda czy komórkę to kupują drobny prezent-słodycze i słodkości.
Nie nawidzę słodyczy.Zawsze miałam ich w domu pod dostatkiem.Nie,nie ma to nic wspólnego z tym,że nie chcę przytyc tylko z tym,że słodycze mi nie smakują.Nie lubię tego mdławego smaku cukierków,pączków,ciastek i tym podobnych.
Najlepiej smakuje mi kuchnia Nadodrza a zwłaszcza pizza,hot-dogi,zapiekanki i pierogi.
O kuchni Nadodrza i tym co mi smakuje piszę na:
hay-lin.blog.onet.pl

Dodaj komentarz