Nie wiem

Nie wiem co to było przed chwilą ale tak jakoś chyba coś z tych słów słyszałam o ile dobrze zrozumiałam z mojego najukochańszego utworu Above&Beyond pt.”Home” czyli „dom”.
Dla mnie bezpieczną przystanią i domem jest…Bensheim!!!Tak,właśnie to małe miasteczko w Hessen,ponieważ tam mieszka ta moja osoba.
No dobrze,jeszcze nie wymieniła,że kiedy słyszę ten wyżej wymieniony utworek to płakac mi się chce bo jakbym nie pomyślała słysząc go o moim najukochańszym Nadodrzu.
Kocham Nadodrze i nie wstydzę się tego ale czasem tak mocno tęsknię za tą osobą,że chcę się prezejechac do Bensheim po to by ją zobaczyc.A jakby kto nie wiedział wyraz „Heim” znaczy to samo po niemiecku co angielski „Home” a nasz „Dom”.
Tak mnie jakoś na płacz się zbiera.Michalinka miałą zawsze dosyc mojego płaczu o byle powód i zawsze mi to wypominała albo chciałą mnie celowo doprowadzic do płaczu.
Dawałam zawsze tyle zdjęc Nadodrza to dla tego abyście mnie bardziej zrozumięli mam dzisiaj parę zdjęc z Bensheim:
Tu leży gdzie zaznaczono strzałką:

Taki w Bensheim mają rynek(nie to samo co ten zdziwaczniały i brzydki wrocławski rynek:((( ):

Plan śródmieścia Bensheim:

Dodaj komentarz