Zaszokuję…umieram!!!

Ostatnio coraz częściej jestem na chorobowym.Ostatnio byłam na początku października i…na końcu października!!!
Dziś gdy kładłam się spac o 5 rano(ponieważ w nocy nie śpię)to myślałam,że cała zawartośc żołądka podejdzie mi do gardła i zwymiotuję!!!
Czasem czuję się jakbym miała jakiegoś raka żołądka.
Mój stan zdrowia się pogarsza sama nie wiem czemu!!!
Gdybym w końcu miałą umrzec to nie wiem jak przeżyłabym te chwile co by mi zostały!!!
Byc może ja umieram nie zdając sobie z tego sprawy!!!Może powinnam odwiedzic onkologa albo gastrologa by stwierdzic czemu mi żołądek wysiada.Byc może mam niestrawnośc żołądka i sama o tym nie wiem!!!
Do tego choruję na serce i kiedy idzie coś nie po mojej myśli na przykład kiedy miałam nie wrócic na Nadodrze to dostałam ataku serca!!!
Co czuje człowiek kiedy dowiaduje się od lekarza,że zostało mu tylko pół roku życia???
Jedni wykorzystują ten czas jak najlepiej a drudzy się załamują i wolą nie myślec o tym wszystkim.
A co czuję ja???Teraz nie mam pewności i raczej nie chcę miec i nie odwiedzę lekarza,ponieważ jakby mi zdiagnozował nawet raka we wczesnym stadium to bym nie wiem co zrobiła na sam słuch o chemioterapii!!!
Ja chcę życ 130 lat i pisac tyle blogów ile mam lat!!!Ale dzisiaj leżąc w łóżku i zasypiając i jak chciało mi się wymiotowac i bolał mnie żołądek i chyba miałam depresję(bo jak inaczej to nazwac jak chciało mi się płakac na samą myśl,że może się nie obudzę albo we śnie zadławię się wymiocinami)to wątpiłam w to czy nawet do 40 bloga dożyję.
Co by bytło gdyby zdiagnozowano u mnie raka???Napisałabym mniej więcej taki list pożegnalny:
„Mam na zawsze Schlaf Parade na moich kochanych blogach.Po mojej śmierci nie dostanie nikt ich w spadku ani nikomu nie dam nic po sobie na pamiątkę.Jak chcecie to pamiętajcie o mnie a jak nie to nie.Mam cancer’a i umieram.Chcę życ ale skoro mój doktorek mi powiedział,że nie pomoże mi nic tylko przedłuży życie to chociaż chcę przed śmiercią ujrzec kochane Bensheim,zobaczyc tę osobę z Bensheim,porozmawiac z nią a co do Ciebie Michalinko W.z Nadodrza:
PRZYJDĘ CIĘ W NOCY DUSIC JAKO DUCH I WYSTRASZĘ CI WSZYSTKICH ADORATORÓW!!!”
No ale jak na razie jeszcze żyję z niewiedzą czy mam raka czy nie a może od przejedzenia rzygac mi się chciało.Nie wiem ale Michalince by się przydało to abym ją w nocy udusiła heheeh:P
Jak na razie mam ręce z tyłu sama za sobą to raczej w takiej pozie jak ja stoję to jej nie uduszę.A kiedyś może jak mnie zobaczy na Nadodrzu to może sama będzie uciekac.

Dodaj komentarz