Peter Heppner przyszedł na świat w 1967 roku(dokładnie nie wiem którego dnia,a szkoda bo bym prezenty posłała XD)w Hamburgu.
Swoją karierę wokalną rozpoczął w 1987 roku w zespole Wolfsheim.Miał wtedy 20 lat i za to go cenię,że nie był taki jak coniektórzy nastoletni wokaliści,których dopiero co oderwano od mamusi(np.bracia Kaulitz,chłopcy z Us5).
Kocham tego Heppnera tylko nie wiem czy ma żonę.Słucham każdego jego utworu i nie mam nigdy ich dośc.
Jak nie od dziś wiadomo przyszłam na świat w 1974 roku.Jestem więc młodsza od niego o 7 lat.Nie za dużo i nie za mało lat nas dzięli.Nie ukrywam też,że jestem królową Nadodrza.Wtedy Peter Heppner byłby moim królem Nadodrza jakby chciał i żylibyśmy długo i szczęśliwie na Nadodrzu.Ale nie chcę miec jakiś zasranych dzieci to by się musiał liczyc z tym,że mu ich nie urodzę.
Możliwe,że Heppner już jest zajęty.Nie wiem ale jakby był to nie rozwalę mu tego co do tej pory zbudował bo to jego serce wybierało i ja nie mam prawa go zmuszac do czegoś.Możliwe też,że rozgląda się za tą jedyną no to wtedy pojawię się jemu na celowniku:)))
Tak czy inaczej jesteśmy podobni jak 2 krople astralne:
Na zdjęciu Peter znajduje się po prawej stronie a obok jest jego kolega z zespołu Wolfsheim.