Lecą na mnie…maszyniści!!!

Tydzień temu zwiałam z ekonomii,ponieważ myślałam,że pan od ekonomii pośle mi podobnego e-maila jak kiedyś posłał mi mój chemik ale się nie doczekałam…
Za to kiedy wcześniej wracałam takim pociągiem,który się rozdupia w Grabownie Wielkim,to znaczy,że częśc jedzie do Ostrowa Wielkopolskiego a częśc do Poznania i wtedy się rozczepia to jak zwykle poszłam sobie popatrzyc jak się rozdupiają.Zawsze kiedy wracam tym pociągiem to lubię tam pójśc i popatrzec jak się rozdupia.
No i patrzyłam więc z wrażenia podeszłam jeszcze bliżej gdy nagle poczułam,że ktoś mnie łapie od tyłu za plecak.To był…maszynista!!!
Powiedział do mnie,abym się odsunęła troszeczkę a ja do niego:”Co mnie pan tak od tyłu bierze???Zakochał się pan we mnie???”.
Wiecie co mi odpowiedział-że gdyby był stanu wolnego to chciałby mnie poślubic od razu!!!
Nie wiem czy se jaja ze mnie robił czy naprawdę tak sądził ale musze przyznac,że przystojny to on był…
Albo jechałam ze szkoły daty 19 listopada 2007 roku i też byłam popatrzyc jak się rozczepiają pociągi i przy okazji inny maszynista,tym razem rozwodnik…zalecał się do mnie i non stop mi wytykał,że najlepsi mężczyźni to maszyniści!!!
Niestety-zawsze mnie kochają ci,których nie kocham a ci,których kocham mnie olewają…
Jedynie w moim sercu jest Kouichi:

Dodaj komentarz