Moje przygody

Kocham kolej.Nawet jeżeli czasem się opóźnia i jeździ jakby chciała a nie mogła to i tak bedę nią jeździc bo…ją kocham!!!
Kolej to moja pasja!!!Jedna z wielu ale pasją,której się poświęcam jest!!!Będę jeździc koleją bo lubię.A autobusów nie lubię za mocno bo one na Nadodrze nie jeżdżą z tamtąd gdzie mieszkam.
Pozatym jeżdżąc koleją przeżywam przygody.Przygody,których nigdy nie zapomnę.
Daty 21 października 2007 roku jak szłam na pociąg pośpieszny z domu,który miał mnie zawieśc na Nadodrze to po drodze nawet przeżywam przygody!!!Wtedy jakaś pani,którą znam z widzenia zapytała się mnie czy nie chciałabym małego kotka,ponieważ ktoś porzucił kotka a on tak garnie się do ludzi.
Oczywiście powiedziałam,że się zastanowię ale w gruncie rzeczy śpieszyłam się wtedy na pociąg.
I tak u mnie nie miał by się kto nim zajmowac a nasz piesek DJ nie lubi kotów i wszędzie je gania a ja studiuję dziennie i dużo się uczę,obecnie stoją przedemną aż 3 sprawdziany i muszę je zaliczyc co prawda nie wierzę,że jak najlepiej ale tak abym zdała na drugi semestr.
Zasłużył sobie na lepszego właściciela.
Gdyby Kouichi żył to mogłabym mu dac taki żywy prezent z racji tego,że miałby na to czas i ochotę.Ktoś nawet narysował Kouichi z małym kotkiem i wroną na ramieniu.
Za to go kochałam-za wrażliwośc na piękno i za to jak rozdawał całą przyjaźń innym.Mój Kouichi:

Dodaj komentarz