Bardzo się cieszę,ze Peter Heppner z zespołu Wolfsheim wydał we wrześniu 2008 roku swoją kolejną płytę o fajnym tytule:”Alleine sein”.
Ten utwór bardzo mi się podoba:)))
Nadal go uwielbiam i nucę sobie jego najnowszy utwór:)))Nawet nie potraficie sobie tego wyobrazic jak bardzo się cieszę,że Peter zrobił utwór o samotności a zwłaszcza,że ja zrobiłam w 2006 roku utwór o podobnym tytule-„Alleine An Oder”,czyli „Samotnośc na Nadodrzu”tylko,ze moje słowa i muzyka jest całkiem inna niż w jego utworze ale to znak,że Peter jest nie tylko podobny do mnie z wyglądu ale i mysli podobnie do mnie:)))Mój utwór ma inny-bardziej smutniejszy wydźwięk a jego utwór ma raczej wesoły i cieszący się ze swojej samotności.Peter śpiewa tam,że robi sobie wakacje sam ze sobą i nie liczy się dla niego nic poza odpoczynkiem.
Według mnie to bardzo pouczający utwór bo nawet psychologowie dowiedli,że w dzisiejszych czasach zwłaszcza kobiety(głupie mamuski po urodzeniu bachora!!!)nie mają czasu same dla siebie a jak już go maja to zamartwiają się czy mąz sobie bez nich poradzi i co zjadło dziecko i nie potrafią się cieszyc sobą i każdą wolną chwilą więc utwór Heppner’a jest w sam raz dla relaxu dla każdego i jego słowa(trzeba znac język niemiecki aby go zrozumiec)są budujące.
Chciałabym byc taka jak Peter Heppner i podoba mi się bardzo jego wokal.
Jego utwory zawsze mi pomagały i zawsze kiedy nie wiem co dalej to myślę sobie o tym co spiewał w Wolfsheim w utworze”Kein Zurrck”.
Zawsze wtedy mówię sobie:”Immer vorne-schritt und schritt.Es gibt kein Weg zurrck”co oznacza:”Krok po kroku na przód.Nie ma już drogi wstecznej”tak więc kiedy nie wiem co dalej to idę na przód z tymi słowami:))) To Peter Heppner je śpiewał:)))