Jak Fenix z popiołu…

Pomimo iz bardzo długo przebywam na Nadodrzu to nigdy wcześniej tego fenomenu nie zauważyłam.
A mianowicie chodzi mi o fenomen Paparazzich na Nadodrzu,którzy biegają po torach czy z peronu na peron i robią zdjęcia pociągom czy dworcowi…
Jakoś nigdy nie widziałam takiego zainteresowania Nadodrzem.Kiedy w styczniu 2007 roku podczas kiedy zaczynałam bloggowanie wystukałam w YouTube słowo: „Nadodrze”to wyskoczyło mi:”Do You mean „Niedobrze”???”.Nie było wtedy ani stron o Nadodrzu ani kanału użytkownika na YouTube o nazwie „Nadodrze”.Dopiero powstał on w lutym 2007 i wtedy też zaczynały tam się pojawiac filmiki o tej tematyce.W grudniu 2006 widziałam na Nadodrzu porozwieszane plakaty z reklamą „Nadodrze w sieci-nadodrze.com.pl”,więc odwiedziłam tę stronę i kiedyś była tam mozliwośc kopiowania treści z galerii oraz galerie były tylko 4.Dopiero później się rozrosła galeria i od maja 2007 zablokowano możliwośc kopiowania zdjęc.
O tym,że Nadodrze jest obiektem fotografowań zauważyłam po raz pierwszy wieczorem o godzinie 16 kiedy czekałam na pociąg w październiku 2007 kiedy wracałam ze studiów.
Jakaś kobieta była na pierwszym peronie i pstrykała Nadodrzu fotki.Domyśliłam się,że na pewno będą to zdjęcia do strony głównej Nadodrza.
W marcu 2008 roku jakiś chłopak,jak się później okazało mój największy anty fan-biegał po peronie kiedy czekałam na pociąg o godzinie 13:30 i o mało co mnie nie potrącił i wpadłabym pod tę towarówkę,którą fotografował!!!
Miał na imię Mateusz i z tego co mi opowiadał kocha fotografowac i kolej.No i czasem go widywałam na Nadodrzu do czasu kiedy to raz przy okazji fotografowania zmiany toru na Nadodrzu po wykolejeniu się na Mikołajowie towarówki,sfotografowali mnie jego koledzy i pomimo mojego sprzeciwu zamieścili moje zdjęcie jak macham do maszynisty w swojej galerii a Mateusz naśmiewał się ze mnie i cytował,że”Jak tylko znajdę się w galerii…”.
Moi anty fani zaczęli robic sobie ze mnie jaja już na forum i ni jest mi do śmiechu!!!
Od tamtej pory mam urazę do fotografów z Nadodrza i jak tylko widzę,że ktoś na Nadodrzu ma aparat i fotografuje to boję się,że i mi zrobi zdjęcie i je gdzieś zamieści…
Dziś widziałam kiedy czekałąm na pociąg pospieszny do domu-o godzinie przed 15 jak jacyś chłopacy szli i fotogarfowali Nadodrze.
Byli najpierw na końcu drugiego peronu a potem zeszli na wiadukt gdzie jednen z nich fotografował Plac Powstańców Wielkopolskich.
Bałam się,że mnie ujmą na fotce kiedy fotografowali drugi peron a w oddali ludzi więc zeszłąm im z wizjera.No i nie miałam już za dużo czasu bo zaraz miał nadjechac mój pociąg…
Wcześniej nie miałam tego problemu.Jeszcze jakieś półtorej-dwa lata temu po Nadodrzu nie chodzili jacyś Paparazzi no i Nadodrze było moja ostoją.
Te czasy nigdy nie wrócą-Nadodrze jest coraz bardziej popularniejsze(bardziej odemnie!!!)a moja miłosc do Nadodrza nie odrodzi się jak Fenix z popiołu.Fenix to legendarny ptak,który raz na ileś tam lat odradzał się z popiołu.
Moja miłosc do miejsca,które opisywałam tu rok temu jak bardzo je kocham-wygasła do końca.
może kiedyś zażywi się ostatnia iskierka,która rozpali to uczucie ale wątpię…

Dodaj komentarz