Moja przygoda z pijakiem i Pauliną:)))

Moje przygody w zeszłym roku nie zdązyłam je wszystkie tutaj opisac,ponieważ ten blog najbardziej przypominał mi o Karolu K.,który publicznie mnie odrzucił i nie zaliczyłam u niego ekonomii.
Pamiętam jak w zeszłym roku,jakoś w listopadzie 2007 wracałam pociągiem do domu,który sie na Grabownie Wielkim zawsze „rozdupcza”na części,z której to jedna z nich jedzie do Ostrowa wielkopolskiego a druga do Poznania.I właśnie jechałąm tym pocięgiem i spotkałam tam moją koleżankę Paulinę,która też wracała ze studiów.Studiuje filologię angielską.Właśnie przed Grabownem Wielkim przysiadłam się do niej i gadałyśmy.Podczas kiedy rozmawiałam z nią to przerwały nam rozmowę jakies odgłosy.
Jak się okazało to konduktor,który szedł w strone przedziału służbowego a za nim szedł jakiś pijak.Pijak był zmęczony ale ja się go bałam więc postanowiłam sie przesiąśc no i i tak zaraz miałam iśc do maszynisty na postoaju zobaczyc sobie jak sie pociąg rozdupcza a potem jak jedzie jedną stację bo zaraz wysiadam a tu nagle…pijak dosiadł się do Pauliny!!!Coś tam do niej gadał w pijackim majaku ale ona nie zwracałą na niego uwagi.Ja się szybko zwinęłam bo się go bałam.Zwróciłam konduktorowi uwagę,że tam siedzi obok mojej koleżanki jakiś nietrzeźwy człowiek a konduktor mi powiedział,że ten pijak pobił jakąs babę w pociągu i o to był hałas!!!
Aż się wystraszyłam!!!Na dodatek na postoju w Grabownie i przy rozdupczaniu pociągów maszynista nie chciał mnie do siebie dopuścic ani już tym bardziej do swojej kabiny podczas jazdy!!!
Wróciłam się więc tam gdzie siedziała Paulina ale pijaka już nie było obok niej.Powiedziała mi,że pijak się od niej odczepił na szczęscie.
Ale przygodę miałam niezłą:)))

Dodaj komentarz