Nie aż tak całkiem dawno bo chyba z 3 tygodnie temu widziałam jak na Nadodrzu,niedaleko tam gdzie była kiedyś nastawnia i mój komin jest chyba serwis opon i tam odnawiali murek.Kiedy odnawiali ten murek i od nowa go tynkowali to pomyślałam sobie,że czemu moja nastawnia nie dostała takiej szansy odnowy jak stare kobiety dostają w salonach SPA ale niestety stało się inaczej…
Chciałam zrobic fotkę swoim aparatem jak odnawiają ten murek kiedy po włączeniu go zauważyłam komunikat,że trzeba opróżnic kartę pamięci.Tylko tyle a aparat nie chciał się włączyc a żadne ze zdjęc nie chciało się pokazac!!!
Juz się wystraszyłam,że wszystkie zdjęcia jakie mam w aparacie zostaną stracone tak samo jak kiedyś straciłam folder z obrazkami a nie da się tego zrobic od nowa a szczególnie,że mam tam zdjęcia,których nie da się powtórzyc bo są z osobami z Nadodrza i te z mojego wypadu do Lasu Miłości na Miodarach!!!
Nic nie usuwałam.Myślałam,że to błąd i ponownie włączyłam aparat ale niestety komunikat był ten sam!!!Juz się bałam,więc nic nie opróżniałam tylko schowałam i ponownie włączyłam aparat w domu za jakiś czas i wtedy…sam się naprawił!!!
Już zdjęcia mi się pokazywały(dodam,że był naładowany w momencie kiedy chciałam zrobic fotkę jak tynkowali murek więc bateria nie mogłą paśc!!!)i wszystko było jak dawniej!!!
Zatem co dolegało mojemu aparatowi???Z początku myślałam,że skoro pisało,że kartę pamięci trzeba opróżnic to chyba z racji tego,że za dużo zdjęc zapamiętała a z tego co ja wiem to pamięci karty nie idzie zniszczyc i karty pamięci są odporne na uszkodzenia oraz po tym ja usunie się zdjęcia to są pamiętane przez tę kartę.
Mój cyfrus firmy Olympus nie mógł się popsuc skoro kupywałam go w kwietniu 2007 w sam raz na to abym utrwaliła nim moje odejście z Nadodrza i z portu.Skoro nie jest wiekowy to co mu odbliło???Widac-chyba nie chciał fotografowac tynkowanego murku bo to Nadodrze jest takie brzydkie,że nie warto tracic na to czasu:)))
Tylko to dla mnie SZOK-jak to możliwe,że już mój aparat ma swoje zdanie!!!