Kiedy zapytamy sie amerykanina jak leci to usmiechnie sie do nas i powie,że dobrze.Podczas gdy zapytamy polaka o to jak mu leci to zacznie nam narzekac i opowiadac swoje dolegliwości zdrowotne i problemy.
Tak samo miałam ja.Tej samej daty po stłuczce z tramwajem,czyli daty 25 listopada 2008 kiedy doszłam do rynku na przystanek to wsiadłam w autobus linii 149,który zawiózł mnie na Nadodrze.
Ta przygoda jest na dłuższy i osobny post aby dopisac ją do tamtego postu,który opisuje moją przygodę z tej samej daty.
Kiedy wsiadłam do autobusu to zajęłam miejsce i wyciągłam butelke picia z plecaka.Z racji tego,że miałam nie zdążyłam jeszcze go zdjąc z pleców to musiałam teraz jakoś to zrobic ale z racji tego,że był tłok to nie miałam jak wstac więc przesunęłam się trochę i szturchnęłam niechcąco jakąś kobietę,która siedziała obok mnie w autobusie MPK ale pomogła mi zdjąc plecak i wreszcie wyjęłam butelkę z piciem.
Podziękowałam jej za to,że mi pomogła zdjąc plecak,którego teraz trzymałam na kolanach i piłam a kobieta nagle powiedziała do mnie:
„Mi nie wolno teraz pic.Jestem świeżo po zabiegu usunięcia pieprzyka na twarzy.Zawsze mi on przeszkadzał a ostatnio zaczął rosnąc więc polecono mi go usunąc.Zawsze z nim miałam problemy-czy to fryzjerka go nożyczkami trącała niechcąco czy też szpecił moją twarz.”.
Typowa polka.Zaczęła mi opowiadac swoje dolegliwości.Mówiła mi,że znieczulenie jej się po całej twarzy do teraz rozchodzi i zakazano jej jeśc i pic do kilku godzin czasu az znieczulenie całkowicie puści.Powiedziałam jej,że życzę szybkiego powrotu do zdrowia oraz powiedziałam jej,że ja to mam zeszpeconą twarz bo mam krzywy nos bo mi go matka złamała jak trzasnęła mi torebką w twarz i się krzywo zrosnął.Pokazałam jej nawet ten nos i opowiedziałam jej jak to lekarka,która wykonywała obdukcję nosa dała mi 16 lat i powiedziała,że nie widzi skrzywienia!!!Nawet ta obca kobieta przyznała i rację,że widac skrzywienie przegrody i małą bliznę i powiedziała mi,że mam się nie przejmowac bo mój mąz na pewno uważa mnie za najpiekniejsza kobietę na świecie.
„Mój mąz”???A no tak-noszę na palcu obrączkę ale nie na tym,na którym się nosi ślubną i powiedziałam jej,że nie mam męża a ona mi powiedziała,że nie mam się czego wstydzic,że jestem mężatką.Powiedziała mi też,że jej córka ma 21 lat a z twarzy dają jej jakieś 18 lat i nie jestem jedyna,którą mają za małolatę.
No i tak rozmawiałyśmy od przystanku rynek az do Nadodrza z tym,że ja już poszłam na pociąg w stronę dworca a ta kobieta też wysiadła tyle,że przesiadała sie do tramwaju linii 8.
Taki piekny miałam wtedy dzień…