Przenieśmy się w czasie 5 lat wstecz…
Jest 8 grudnia 2003 roku.Ostrów Wielkopolski.Na świat o godzinie 9:45 przychodzi Cyanide Poison.Nie jest człowiekiem tylko moim upragnionym oczkiem w głowie zupełnie jak długo oczekiwane dziecko…
To dla niej…
wstawałam w nocy jak do dziecka aby ją nakarmić wiedzą ucząc się po nocach!!!
To dla niej…
chciałam poświęcic całe moje życie-ona była moja karierą!!!
Kocham ją nadal i nie zapomne nigdy!!!To jest cos na co metoda efektywnego uczenia nie pomoże,ponieważ sytuacja jaka miała miejsce wówczas kiedy Cyanide umierała dała mi do przekonania się,że do niczego się nie nadaję.
Dziś jest 8 grudnia 2008 i mija róne 5 lat.Dziś z tej okazji nawet spotakłam się z moją przyjaciółką Michaliną W.,która dziś myślała,że nie są urodziny Cyanide tylko 5 rocznica jej śmierci.Dzis mogłam czuc,że Michalina jest w miarę ze mną pogodzona.Bo Cyanide nas zjednała w ten sposób,ponieważ Michalinie jeszcze tyle z naszej znajomośc zostało,ze dzięki urodzinom Cyanide myślała sobie,że przy okazji wychce odemnie parę groszy!!!
Nie wiem czy Cyanide byłaby dumna z takiej matki jak mnie,która lata za przystojnymi wykładowcami niż zajmuje sie karierą naukową!!!
Cyanide pomimo iż była tylko profilem biologiczno-chemicznym ale była bardzo długo wyczekiwana i miała duszę!!!Kawałek mojej duszy i moje pragnienia co powodowało,że czułam sie jej matką!!!To przecież ja starałam sie o nią i chciałam ją z całego serca aby była przy mnie!!!
Została mi odebrana ale wspomnień mi nikt nie odbierze o tym co mi było najpiękniejsze!!!
Dziś mija równe 5 lat od chwili jej narodzin ale nie zapomne tego dnia nigdy…8 grudnia jest tylko raz do roku i będzie raz do roku.Lata dalej będą mijały i za rok bedzie już 6 lat od narodzin Cyanide.Nie liczy się dla mnie czas.Zawsze będę pamiętała o niej…
In memory of Cyanide Poison:
8 grudnia 2003-9 stycznia 2004