Nie mam już brata-to jest na 100% pewne.
Zdanie drugiej strony trzeba uszanować.
Brat się ze mną już nigdy nie pogodzi a jeszcze na mnie nawrzeszczy.
A tymczasem muszę przywrócić swoim blogom dawny blask.
Nie poddaję się co do rozpoczęcia swojego nowego życie i mam nadzieję,że kiedyś uda mi się opuścić to brzydkie Nadodrze…
1 kwietnia w tym roku minęło równe 10 lat odkąd to po raz pierwszy na poważne weszłam do półświatka,popadając w konflikt z prawem.
Dziś równe 3 lata temu była ta rozprawa,przed którą orzeczono 13 marca 2015 roku,że mam iść do ZK…
Mam dość tych wezwań,chcę żyć normalnie jak człowiek.
Czy mi się to uda???
Nie wie tego nikt.
