Diabli wzięli

Są takie chwile kiedy miewam wrażenie,że wszystko za przeproszeniem „diabli wzięli”.
A diabli mi wzięli mój folder z obrazkami,których już nie mogę w sieci znaleźć a szukałam od NOWA po tym jak straciłam mój folder.
Owszem,mogłam sobie posłać je na pocztę e-mail i bym je tam miała do dziś gdyby nie to,że śpieszyłam się i zostawiłam je na folderze w kafejce internetowej a tam ktoś mi usunął ten folder i już go nigdy nie odzyskam!!!
Obrazki były o Jack Bauerze i o Witch oraz o ATB ale ja nier mam zamiaru szukać i zapisywać je od NOWA!!!
Za dużo trudu by mnie to kosztowało pozatym ja nie nawidzę wyrazu NOWY/NOWA/NOWOŚĆ, ponieważ zaczynać od nowa i jeszcze raz to samo jest męczące i trudne!!!
Niech se zaczyna od nowa jakiś morderca,który zabił kogoś i wyszedł warunkowo na wolność a wtedy musi się socjalizować od nowa.
Od NOWA!!!Rety jak ja nie nawidzę tego wyrazu.Dorabiałam się tych najlepszych obrazków stopniowo podobnie jak milioner dorabia się fortuny a straciłam je zaledwie w jeden dzień.
No co za pech!!!A ostatnio mam takiego pecha,że żyć jak blogger nie mogę!!!
Z powodu utraty obrazków straciłam ochotę na cokolwiek.
Może mi to minie ale chyba nie tak szybko.
Wasza NEA NEOX/Nowość nad nowościami,”kochająca”zaczynać od nowa a o tym jak kocham zaczynać od NOWA pisałam na:
corian.blog.onet.pl

Obecnie w 2019 roku blog corian.blog.onet.pl nazywa się socjolog.weebly.com

Relacje międzyludzkie

Jak wiadomo człowiek może czuc do kogoś sympatię albo antypatię.
Każdego dnia stykamy się z ludźmi,których lubimy/kochamy/uwielbiamy/podziwiamy ale stykamy się też z takimi,którzy nam zaszli w skórę/obrazili nas/zawiedli/nie lubimy/nienawidzimy i to wtedy sprawa inaczej wygląda.
Kiedyś mogli byc naszymi przyjaciółmi a teraz są wrogami nr 1.
Czasem im przebaczamy a niekiedy wyciągamy rękę do zgody i odnawiamy znajomości z takimi ale bywa i tak,że ta osoba nam tak w skórę zaszła,że przez długie lata nie potrafimy zapomniec o tym co nam zrobili.Lub nienawidzimy kogoś ot tak sobie,bo zdążyliśmy go już na tyle poznac,że wiemy,że nie będziemy go lubic i tyle.
Takie jest życie i ile ludzi tyle opinii.

Tak czy inaczej jestem zmuszona uznac moją przyjaciółkę Michalinę W,za jedną z osób,które mogą pocałowac mnie gdzieś,ponieważ ona nie chce się ze mną pogodzic a skoro mi powiedziała,że ja dla niej nie istnieję i ma mnie tam gdzie słońce nie dochodzi to ja ją też musze miec.Chociaż to trudne ale ja wiem,że ona nigdy o mnie zdania nie zmieni i na zawsze bedę jej obojętna…

Depresja

W 2000 roku,na długo przed tym zanim odnalazłam się na Nadodrzu,cierpiałam na depresję…
Nie wiem nawet czy to była depresja,myśli samobójczych nie miewałam tylko egzystencjalne typu:”Dlaczego ja to akurat ja???”.
Wówczas byłam gruba i nieatrakcyjna według mnie.
Ta „depresja” mnie zmobilizowała a jeszcze dopiero się w moim życiu coś ruszyło kiedy na horyzoncie pojawiła się…nieodwzajemniona miłośc!!!

Ach kochanie Ty moje!!!
Ale jak widac-facet ma w 4 literach moje uczucie:(((
To dopiero cios!!!Czułam się źle w mojej grubej skórze,że aby nie dopuścic do załąmania musiałam dla lepszego samopoczucia zrzucic parę kilo.I to pomogło!!!
Teraz utrzymuję wagę w normie i to już od tylu lat i jestem dumna z takiego sukcesu.
Czy ja w ogóle cierpiałam na depresję???Czy to była ta depresja,o której mówią w telewizji i,którą opisują podręczniki psychologii???
Moja mamuśka chce żebym była taka grubiutka jak kiedyś,ponieważ zdaniem niektórych bycie pulchnym to oznaka zdrowia ale ja wolę się odchudzac i odżywiac dla siebie niż dla kogoś!!!
A co do tego faceta,w którym się wówczas zakochałam to on ma dziś żonę i dwójkę dzieci ale nie wiem czy on się czuje szczęśliwy.Teraz mu pewnie dzieciaki nad głową latają a on jest załamany(synek będzie miał już 4 latka a córeczka 3).Może już popadł w depresję.Aja???Dziś czuje się szczęśliwa jak nigdy dotąd.

„Furiatka”

Kiedy przebywałam na Nadodrzu,moja niegdysiejsza przyjaciółka-Michalina W.nazywała mnie „Furiatką”,ponieważ czasami jak doprowadzała mnie do furii to chciałam ją udusic gołymi rękoma:P

Pozatym jak mi ktoś w skórę tak mocno zajdzie to go naprawdę uduszę i co wtedy???:)))
Nie,no żartuję.Udusic bym nie udusiła ale krzyczec bym krzyczała i przez to,że się darłam na całe Nadodrze,nazwała mnie „Furiatką”:)))
Kiedyś się na nią wściekałam za samo to,że mnie tak nazywała.Teraz już wiem,że miała trochę racji bo powinnam była inaczej zareagowac gdy mnie denerwowała ale cóż.Tak wyszło a i ona świętą nie jest bo ona za to oczerniała mnie za plecami a to jest gorsze niż bycie furiatem.
A ja taka już jestem i nie mam zamiaru zmieniac ani moich poglądów ani charakterku bo co prawda wpadam we furię ale nie oczerniam za plecami a oczernianie jest gorsze niż wszystkie furie tego świata.
Dzięki oczernianiu za plecami za człowiekiem ciągną się potem plotki i domysły a dzięki małej furii można to załatwic na miejscu:)))

Są takie chwile…

Są takie chwile kiedy chce mi się płakac…
Tak po prostu-bez wyraźnego powodu.A jeśli nawet jakiś powód jest to płaczę od razu.
Czasem płaczę,ponieważ utwór Trance czy Techno akurat smutno zabrzmiał lub wzbudził we mnie tęsknotę.Za tym co było i nie wróci…

Nawet kiedy jestem szczęśliwa to płaczę.Ze szczęścia.
Są też chwile kiedy płaczę z tęsknoty.Za kim???Za czym???Za dawnymi czasami.Za tym co było piękne a nie wróci.To jest prawdziwa tęsknota.
Czy ja tęsknię za kimś???Raczej nie ale tęsknię za niektórymi utworami Techno,których dawno nie słyszałam.A co do tęsknoty za kimś to czy można tęsknic za kimś kogo się dobrze nie zna???Bo jeśli tak to jednak za kimś tęsknię…
Dosyc zagadkowo piszę…
Jest dzień.Mgła zaczyna się rozchodzic.Mgła bijąca od Odry,która otacza Nadodrze.
Jest jesień.Liście zaczynają opadac a te,które jeszcze tam pozostały mienią się czerwienią i żółcią.Opadłe liście na torach Nadodrza tworzą coś w rodzaju dywanu,po którym przejeżdża pociąg jak aktor idący po czerwonym dywanie.
Są takie,chwile,że aż zbiera mi się na płacz.Z tęskonty za dawnymi czasami…Spędzonymi na Nadodrzu.

Kiedyś szukałam szczęścia

Kiedyś szukałam szczęścia.
Kiedyś ale nie było to znowu aż tak całkiem dawno…
Jestem osobą pamiętliwą i pamiętam jakbym szukała go jeszcze wczoraj.
Szukałam go długo i nie mogłam znaleźc.
Już myślałam,ze nigdy go nie znajdę jednak w najmniej oczekiwanym momencie się zjawiło.
Czym dla mnie jest szczęście???
Na pewno nie uśmiechem lecz miejscem.
Moim miejscem na tym świecie.
Miejsce,w którym wydeptałam sobie drogi.moje drogi,po których nikt inny nie deptał…
Znalazłam to szczęście ale w każdej chwili mogę je stracic.
Już miesiąc temu myślałam,ze utraciłam je na zawsze.
Gdzie jest moje szczęście???
Gdzieś gdzie mogę dotknąc nieba.

To NADODRZE.
Moje niebo na Ziemi…
Wrocław.
Wielkie miasto gdzie niebo przesłaniają bloki i blokowiska.
Kwitnie tam las bloków i osiedli.
Spaliny ze samochodów zanieczyszczają powietrze.
Ludzie aby odetchnąc świeżym powietrzem muszą wyjeżdżac za miasto.
Czy tyle ile oni widują świeże powietrze i nieskazitelne tereny,piękną przyrodę to czy oni wiedzą czym jest szczęście z tego co się posiada???
Nie nawidzę wielkich miast.
Nie nawidzę Wrocławia.
Niestety-w tym wielkim mieście leży mój kawałek Nieba,NADODRZE.
Znalazł się tam jakimś cudem ale tam widzę na tym Nadodrzu czystew i piękne NIEBO.
Na wzniesieniu na drugim albo pierwszym peronie widac wyraźnie niebo.
Takie czyste i wolne od spalin.
Prawdziwy RAJ NA ZIEMI…
Niebo…

Wstęp

Jest noc.
Większośc ludzi śpi poza wyjątkiem tych,którzy pracują na nocnej zmianie albo ludzi cierpiących na bezsennośc.
Na bezsennośc można cierpiec albo z wrażenia albo z powodów zdrowotnych.
Wśród ludzi,którzy nie śpią po nocach jestem ja-Florianna.
Ten blog będzie o mnie realnej.
Czemu nie śpię po nocach???
Nie śpię ponieważ dla mnie sen to nie odpoczynek tylko kraina głupich marzeń a ja wolę realne życie.
W nocy nachodzą mnie wspomnienia o mojej przeszłości i o moim życiu.
Nachodzi mnie tęskonta za dawnymi czasami a także chęc pracy jako DJ-ka i koncertowanie.
Żyice DJ-a zaczyna się o 22 a kończy o 6 rano wraz ze świtem.
Co potem robią DJ-e kiedy nie grają???
Zapewne pracują jako zwykli ludzie albo tworzą Techno aby mięli coś własnego do zagrania a nie tylko utwór innego wykonawcy.
A co robię ja kiedy nastaje dzień???
Właśnie to opiszę na tym blogu:)))