Nie wygrałam konkursu u Quindici

Pamiętacie ten konkurs na blogu u Quindici,który opisywałam rok temu???
Otóż nie wygrałam go pomimo iż bardzo się starałam ale nie jestem z tego powodu rozczarowana.
Wyniki były już rok temu ale ja musiałam wtedy rozbudowywac moje pozostałe blogi,więc na tym bardzo długo nie pisałam i Schlaf Parade się przydała.
Konkursu nie wygrałam ale miałam frajde w tworzeniu tego textu.Wygrałą dziewczyna,która napisała krótko i zwięźle ale uzasadniła dlaczego akurat to tak jest i co by zrobiła.
Nie byłam o nią zazdrosna a pogratulowałam jej tego,że zwyciężyła,poniewaz to nie zależało odemnie a Quindici wyłaniała zwycięzcę.
W konkursie w sumie brało udział tylko 5 osób.
Moja praca na konkurs wyglądała tak:
„Czasem siedzę przed komputerem i wyobrażam sobie taką sytuację – podczas sprawdzania maila nagle gaśnie internet.
Próbuję ponownie połączyc się, jednak to nie daje rezultatu.
Jedyne co pisze to: „Nie można znaleźc serwera.”.
Próbuję i próbuję połączyc się ponownie, ponieważ potrzebowałam parę informacji z internetu na temat prawa międzynarodowego.
Ostatnio nie było mnie na wykładzie z przedmiotu nauka o państwie i prawie więc musiałam jakoś to nadrobić i własnie też wyszukiwałam informacje, a studiuję politologię w systemie dziennym.
Po tym, jak zgasł internet, czekałam na to, aż może się sam naprawi. Z nudów włączyłam wiadomości, a tam podają informację, że zlikwidowano internet z racji tego, że coraz więcej zagrożeń stanowił.
W internecie można było znaleźc informacje, jak skonstruwoać bombę, co przyciągnęło kolejnych terrorystów. W sieci grasowali rozmaici przestępcy, którzy oszukiwali ludzi i bawili się ich uczuciami, a także wykorzystywali ich szczere uczucia do zaspokajania swoich chorych dewiacji, czyli upodobań odchodzących od normy i moralnosci.
Ale podsumowując wszystkie złe i dobre strony, internet miał też dużo pozytywnych stron.
Dzięki internetowi można było dowiedzieć się mnóstwo przydatnych rzeczy, na przykład ciekawostki lub ściągi zamieszczane w sieci były przydatne dla ludzi, którzy chcięli łatwo znaleźc potrzebne informacje zamiast sortowac całą książkę.
Co bym zrobiła gdyby taka sytuacja nastąpiła, gdyby internet zniknął i już nigdy nie mięli go przywrócić???
Jakbym żyła gdyby internet zlikwidowano na zawsze???
I nie próbowano go jakoś zastąpic nowocześniejszym wynalazkiem???
Otóż tak – starałabym się życ w miarę normalnie, ale byłoby mi ciężko. Trochę trudno byłoby mi pójśc do biblioteki i wypożyczyć stos książek oraz je wszystkie przeczytać w tak krótkim czasie.
Dzięki sieci miałabym te informacje na wyciągnięcie ręki.
Gdyby był internet to wystukałabym do wyszukiwarki słowo lub zagadnienie, które szukałam i gotowe.
Teraz, kiedy nie ma internetu i już nie wróci, zostały mi na szczęście telewizja i moja najukochańsza radiostacja Sunshine Live, która emituje tylko muzykę Techno.
Jeżeliby także zlikwidowano radio i telewizję na zawsze,to zostały jeszcze mixery DJ-skie, konsolety (nie mylić z konsolą a konsoleta to urządzenie, na którym grają DJ-e) i syntezatory.
Gdy był jeszcze internet, kochałam pisać blogi. Teraz, gdy go nie ma, skorzystałam z książek i podręczników, a dzięki gazetom się nie nudzę i dowiaduję nowości, co się dzieje na świecie.
No i zamiast blogów na internecie, to pracuję na syntezatorze i komponuję własne utwory Techno zamiast blogów.
Gdyby rzeczywiście nie miało by już więcej być internetu to jeździłabym też w moje najukochańsze miejsce – Nadodrze i fotografowałabym to piękne miejsce.
Chodziłabym na lody i podziwiała przyrodę i uroki Nadodrza.
Doceniłabym jeszcze kuchnię Nadodrza i skosztowała nowych potraw serwowanych w Nadodrzańskich restauracjach.
A taka startą, jaką byłaby likwidacja internetu, byłaby niewielka w porównaniu z innymi atrakcjami i urokami życia.
Gdyby zabrakło internetu to świat by się nie zawalił.”

Dodaj komentarz