Kiedy daty 19 listopada 2008 roku wróciłam o godzinie 15 do domu po ciężkim dniu,który spędziłam na Nadodrzu i w szkole to od razu włączyłam moją ukochaną radiostację Sunshine Live i około godziny 15:30 leciał tam utwór bardzo dobrze mi znany-Solid Sessions-Janeiro.
Pamiętam jak czekałam w 2003 i 2004 roku na kanale MTV2POP na jakikolwiek utwór mojego Florian’a i przy okazji leciało wiele innych utworów w tym Solid Sessions-Janeiro.
Kiedyś ten utwór nie robił na mnie nigdy żadnego wielkiego wrażenia ale tej daty zrobił tylko dlatego,że wsłuchałam się w niego i zobaczyłam przed sobą obraz.
W tym utworze jakaś dziewczyna śpiewa-
„This is my home.This is where i love to be.Running on the beach…”
i spiewa to właśnie o Rio de Janeiro.
Wzruszyły mnie bardzo te słowa,które przed chwila wymieniłam.Przypomniało mi sie jak równy rok temu pisałam o tym,że Nadodrze jest moim domem(„This is my home…”)i bardzo lubię tam przebywac(„This is where i love to be…”).
Kiedyś mogłabym to samo zaśpiewac tyle,że o Nadodrzu.Teraz już nie.Przypomniało mi się jak klnęłam niedawno w szkole na Wrocław i powiedziałam,że nienawidzę Wrocławian.Jakiś wykładowca powiedział mi,że jest z okolic Milicza to ja się ucieszyłam,że nie jest z głupiego Wrocławia ale nagle przerwał mi,że zameldowany jest we Wrocławiu i mieszka tu oraz czuje się Wrocławianinem!!!
Załamałam się!!!
W tym teledysku ta dziewczyna co śpiewa,że Janeiro jest jej domem jest ukazane,że najpierw ma jakiegos chłopaka,który ją kocha a potem zdradza z inną.Dlaczego dopiero teraz polatach zwróciłam uwagę na ten utwór!!!
Co prawda w październiku 2005 roku nagrałam sobie ten utwór ale tylko z racji teledysku bo wtedy kochałam się w moim instruktorze jazdy-Kamilu,który nigdy nie odwzajemnił mi uczucia i ten teledysk mi pomagał ale do diabła nie melodia!!!
I akurat tego dnia-19 listopada 2008 roku po cięzkim dniu spędzonym na Nadodrzu jakoś mi ta melodia nie chciała wyjśc z głowy po tym jak znowu ją usłyszałam!!!
Zastanawiam się czy ja teraz potraiłabym powiedziec czy mam jakieś swoje miejsce w życiu.Po odejściu z Nadodrza,zaszczuta przez anty fanów nie mogę się do dziś pozbierac.Myślę o tym,że nigdy nie będę miała pracy bo kto zatrudniłby wariatkę taką jak ja no i nie mogę znaleźc miejsca,które byłoby mi cenne.O powrocie na Nadodrze nie myslę pomimo iz wróciłam fizycznie to nie jestem tam duchem.
Duchem jestem w Bensheim przy Florian’ie ale jakże ja moge kochac miejsce,w którym nigdy nie byłam i kto wie czy będę???!!!Nawet nie wiem co się robi aby dojechac do Bensheim a co dopiero jak się szuka kogos na kim mi zalezy!!!
Co robic w tej sytuacji???